Za nami trzeci dzień mobilności edukacyjnej, który odbył się 12 czerwca 2026 roku i został poświęcony drukowi 3D, twórczości cyfrowej oraz projektowaniu dostępnych pomocy wspierających codzienne funkcjonowanie osób dorosłych o mniejszych szansach.
Był to dzień bardzo praktyczny, twórczy i mocno nastawiony na szukanie rozwiązań, które można później przenieść do realnej pracy Środowiskowego Domu Samopomocy. Po wcześniejszych doświadczeniach związanych ze sztuczną inteligencją, wirtualną rzeczywistością i rozszerzoną rzeczywistością uczestnicy mogli przyjrzeć się kolejnej technologii, która coraz częściej znajduje zastosowanie w edukacji, terapii zajęciowej, aktywizacji społecznej i działaniach wspierających samodzielność. Druk 3D okazał się nie tylko ciekawostką technologiczną, ale przede wszystkim narzędziem, które może pomagać w tworzeniu prostych, użytecznych i dobrze dopasowanych pomocy.
Pierwszy blok dnia był wprowadzeniem do druku 3D jako narzędzia terapii zajęciowej i samodzielności. Uczestnicy poznali podstawowe możliwości tej technologii oraz przykłady jej zastosowania w placówkach wsparcia dziennego. Rozmawialiśmy o tym, że druk 3D nie musi służyć wyłącznie do tworzenia efektownych gadżetów czy dekoracyjnych przedmiotów. Może być wykorzystywany do projektowania pomocy terapeutycznych, edukacyjnych, organizacyjnych i wspierających codzienne funkcjonowanie uczestników.
Dużo uwagi poświęciliśmy temu, że druk 3D może wzmacniać terapię zajęciową poprzez pracę etapową, planowanie, koncentrację, cierpliwość, współpracę i poczucie sprawczości. Sam proces tworzenia przedmiotu – od pomysłu, przez szkic, projekt, przygotowanie modelu, aż po gotowy wydruk – może mieć ogromne znaczenie edukacyjne i terapeutyczne. Dla wielu osób szczególnie ważne może być doświadczenie, że ich własny pomysł, najpierw zapisany na kartce lub zaprojektowany w prostym programie komputerowym, stopniowo staje się realnym obiektem, który można wziąć do ręki, pokazać innym i wykorzystać w codziennym życiu.
Podczas wprowadzenia podkreślaliśmy, że technologia sama w sobie nie jest najważniejsza. Kluczowe jest pytanie: komu i w czym ma pomóc dany przedmiot? Uczestnicy analizowali, jak druk 3D może odpowiadać na konkretne potrzeby osób korzystających ze wsparcia – potrzebę lepszej organizacji przestrzeni, łatwiejszego rozpoznawania miejsc i rzeczy, ćwiczenia sprawności manualnej, rozwijania samodzielności, wzmacniania motywacji czy budowania identyfikacji z grupą.
Następnie odbył się warsztat poświęcony projektowaniu prostych pomocy w druku 3D. Uczestnicy poznali przykłady przedmiotów, które można wykonać przy użyciu drukarki 3D i zastosować w pracy ŚDS. Były to zarówno pomoce użytkowe, jak i elementy wspierające działania terapeutyczne, edukacyjne, organizacyjne, integracyjne oraz arteterapeutyczne.
Omawialiśmy między innymi uchwyty ułatwiające trzymanie narzędzi plastycznych lub kuchennych, oznaczenia przestrzeni, symbole sal, szafek i stanowisk pracy, proste organizery na materiały terapeutyczne, elementy do ćwiczeń manualnych i sensorycznych, pionki, znaczniki oraz elementy gier edukacyjnych. Pojawiły się także przykłady tabliczek z piktogramami, ramek do planów dnia, modeli wykorzystywanych w edukacji zdrowotnej lub społecznej, personalizowanych breloków wzmacniających identyfikację z grupą oraz elementów do zajęć arteterapeutycznych i projektowych.
Szczególnie ważne było przejście przez cały proces tworzenia prostej pomocy. Uczestnicy rozpoczynali od określenia potrzeby, czyli od zastanowienia się, jaki problem lub trudność można rozwiązać. Następnie przechodzili do pomysłu, prostego szkicu, wyboru funkcji przedmiotu, omówienia jego kształtu, wielkości, sposobu użycia oraz możliwości dostosowania do konkretnej osoby lub grupy. Kolejnym etapem było projektowanie modelu, przygotowanie go do druku oraz omówienie gotowego wydruku.
W tej części dnia mocno wybrzmiało przekonanie, że projektowane przedmioty nie powinny być wyłącznie dekoracyjne. Ich wartość rośnie wtedy, gdy odpowiadają na realne potrzeby uczestników ŚDS. Mogą pomagać w organizacji przestrzeni, orientacji w placówce, wykonywaniu codziennych czynności, ćwiczeniu dłoni, planowaniu aktywności albo budowaniu większej samodzielności. To właśnie praktyczny wymiar druku 3D okazał się dla uczestników szczególnie inspirujący.
Po przerwie odbył się kolejny warsztat, pokazujący druk 3D jako metodę pracy projektowej z uczestnikami. Ta część dnia była bardzo ważna, ponieważ pozwoliła spojrzeć na druk 3D nie tylko jako na technologię, ale jako na proces edukacyjny i terapeutyczny. Uczestnicy analizowali, jak zaprojektować zajęcia, w których osoby dorosłe o mniejszych szansach mogą przejść przez wszystkie etapy pracy projektowej: zauważenie potrzeby, wymyślenie rozwiązania, zaprojektowanie przedmiotu, wykonanie go, sprawdzenie, poprawienie oraz zaprezentowanie efektu.
Omawialiśmy przykładowy projekt dla ŚDS pod nazwą „Przedmiot, który pomaga mi w codzienności”. W ramach tej koncepcji osoby uczestniczące mogłyby zastanowić się, co ułatwiłoby im funkcjonowanie w placówce lub w domu. Mogłoby to być pudełko-organizer, uchwyt, etykieta, znacznik, prosty stojak, pomoc do ćwiczeń dłoni, element gry albo inny niewielki przedmiot odpowiadający na konkretną potrzebę.
Następnie, przy wsparciu kadry, uczestnicy mogliby tworzyć szkic, wybierać kształt, kolor, wielkość i funkcję przedmiotu. Gotowy wydruk stawałby się namacalnym efektem ich pracy – czymś, co można pokazać innym uczestnikom, rodzinom, kadrze lub lokalnej społeczności. To doświadczenie może mieć bardzo duże znaczenie dla wzmacniania pewności siebie, poczucia wpływu i przekonania, że własny pomysł ma wartość.
Podkreślaliśmy, że tego typu zajęcia uczą nie tylko obsługi technologii. Rozwijają planowanie, cierpliwość, komunikację, współpracę, rozwiązywanie problemów i gotowość do wprowadzania poprawek. Uczą także, że nie każdy projekt od razu wychodzi idealnie, a poprawianie i testowanie jest naturalną częścią procesu. Dla wielu osób może to być bezpieczna lekcja radzenia sobie z trudnością, frustracją i potrzebą ponownego spróbowania.
Druk 3D został przedstawiony również jako atrakcyjna forma terapii zajęciowej, ponieważ łączy pracę manualną, myślenie praktyczne, element twórczy i nowoczesną technologię. Może angażować osoby o różnych potrzebach i możliwościach – jedni mogą skupić się na wymyślaniu pomysłu, inni na wyborze koloru, jeszcze inni na szkicowaniu, obserwowaniu procesu druku, testowaniu gotowego przedmiotu albo prezentowaniu efektu. Dzięki temu każdy może znaleźć dla siebie rolę, która jest dostępna i wzmacniająca.
Po przerwie obiadowej odbył się warsztat łączony, podczas którego uczestnicy opracowywali przykładowy cykl zajęć wykorzystujący wszystkie technologie poznane podczas wizyty: AI, VR, AR oraz druk 3D. Celem było pokazanie, że te narzędzia nie muszą funkcjonować oddzielnie. Mogą tworzyć spójny program edukacyjny, terapeutyczny i aktywizujący, w którym każda technologia pełni inną, dobrze przemyślaną funkcję.
Przeanalizowaliśmy przykładowy cykl zajęć „Moja droga do samodzielności”. W tej koncepcji sztuczna inteligencja mogła pomagać w przygotowaniu prostej karty pracy, pytań do rozmowy, instrukcji lub materiałów wspierających refleksję. Wirtualna rzeczywistość mogła pozwalać uczestnikowi przećwiczyć trudną sytuację, na przykład wizytę w sklepie, podróż autobusem albo kontakt z osobą w instytucji. Rozszerzona rzeczywistość mogła prowadzić uczestnika przez zadania rozmieszczone w przestrzeni ŚDS. Druk 3D mógł natomiast służyć do stworzenia osobistego znacznika, breloka, piktogramu, pomocy organizacyjnej albo elementu gry.
Całość takiego cyklu mogłaby kończyć się rozmową, prezentacją efektów i zaplanowaniem jednego małego kroku do wykonania w realnym życiu. Uczestnicy analizowali, jak taki program dostosować do osób z różnymi potrzebami, w tym do osób z trudnościami poznawczymi, lękiem społecznym, obniżoną motywacją, problemami z koncentracją lub niskimi kompetencjami cyfrowymi. Bardzo ważne było szukanie takich rozwiązań, które nie przeciążają uczestnika, lecz stopniowo go wspierają, prowadzą i wzmacniają.
W tej części dnia szczególnie mocno podkreślono konieczność zachowania równowagi między technologią a relacją wspierającą. Technologie mogą wzbogacać proces edukacyjny i terapeutyczny, pomagać w wizualizacji, ćwiczeniu, planowaniu i utrwalaniu umiejętności, ale nie powinny zastępować kontaktu z kadrą, rozmowy, obserwacji, empatii i indywidualnego podejścia. To człowiek pozostaje najważniejszy, a technologia ma być narzędziem, które wspiera jego rozwój, samodzielność i poczucie bezpieczeństwa.
Ostatni blok całej wizyty został poświęcony opracowaniu planu transferu poznanych rozwiązań do ŚDS w Rzadkiej Woli. Był to moment podsumowania, porządkowania pomysłów i zastanawiania się, które elementy można realnie wdrożyć w lokalnej praktyce. Uczestnicy analizowali potrzeby osób korzystających ze wsparcia, możliwości organizacyjne placówki, dostępne zasoby kadry, poziom kompetencji cyfrowych oraz warunki techniczne.
Plan transferu obejmował wybór metod, które mogą zostać przetestowane po powrocie, określenie grup uczestników, przygotowanie prostych scenariuszy zajęć, zaplanowanie materiałów, ustalenie zasad bezpieczeństwa oraz sposobu obserwacji efektów. Uczestnicy zastanawiali się także, jak dokumentować działania, jak rozmawiać z uczestnikami po zajęciach i jak stopniowo wprowadzać nowe narzędzia, aby nie budziły lęku ani poczucia przeciążenia.
Ważnym efektem pracy było dostrzeżenie, że wdrażanie nowych technologii w ŚDS nie musi zaczynać się od dużych projektów. Może rozpocząć się od małych, dobrze przemyślanych kroków: jednej prostej pomocy wydrukowanej w 3D, jednej karty pracy przygotowanej z pomocą AI, jednej cyfrowej ścieżki z kodami QR, jednego spokojnego ćwiczenia VR albo jednej gry integracyjnej z elementami AR. Takie podejście daje większe poczucie bezpieczeństwa zarówno uczestnikom, jak i kadrze.
Trzeci dzień mobilności pokazał, że druk 3D i twórczość cyfrowa mogą być bardzo wartościowym wsparciem w pracy z osobami dorosłymi o mniejszych szansach. Mogą pomagać w budowaniu samodzielności, wzmacnianiu sprawczości, rozwijaniu koncentracji, cierpliwości i współpracy. Mogą także wspierać codzienne funkcjonowanie poprzez tworzenie prostych, dostępnych i spersonalizowanych pomocy.
Był to dzień pełen pomysłów, praktycznych ćwiczeń i rozmów o tym, jak nowoczesne technologie mogą stać się bliskie codziennym potrzebom człowieka. Uczestnicy zakończyli wizytę z konkretnymi inspiracjami, gotowością do testowania nowych rozwiązań oraz przekonaniem, że nawet niewielki przedmiot zaprojektowany i wydrukowany w 3D może mieć duże znaczenie, jeśli odpowiada na realną potrzebę i pomaga komuś poczuć większą samodzielność.
Trzeci dzień był również ważnym domknięciem całej wizyty studyjnej. Pozwolił połączyć wszystkie poznane technologie w jeden spójny kierunek pracy: bardziej dostępnej, praktycznej, angażującej i opartej na indywidualnych możliwościach uczestników. Wracamy z przekonaniem, że AI, VR, AR i druk 3D mogą wspierać działania edukacyjne, terapeutyczne i aktywizujące, jeśli są stosowane odpowiedzialnie, z empatią i z myślą o realnym dobru osób korzystających ze wsparcia.
Nazwa projektu: „Współpraca z partnerami z UE” w projekcie „Adaptacja budynku mieszkalnego w celu utworzenia środowiskowego domu samopomocy poprzez przebudowę, rozbudowę oraz nadbudowę w m. Rzadka Wola Parcele 31, gm. Brześć Kujawski.”
Źródło finansowania: Projekt współfinansowany w ramach programu „Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza na lata 2021–2027”.











